niedziela, 22 września 2013
najpiękniejszy cytat od dawna
"Istnieją rzeki metafizyczne, ona pływa w nich niby jaskółka w powietrzu, wirując w zapamiętaniu dookoła dzwonnicy, opadając tylko po to, żeby jeszcze wyżej wystrzelić w górę. Ja opisuję, określam i pożądam tych rzek - ona w nich pływa. Ja ich szukam, znajduję, oglądam z mostu - ona w nich pływa. I podobnie jak jaskółka, nie wie o tym nic. Nie musi - tak jak ja - wiedzieć, że może żyć w nieładzie, bo nie powstrzymuje jej świadomość żadnego porządku. Ten nieład jest jej tajemniczym ładem, cyganerią ciała i duszy, która otwiera przed nią na oścież drzwi. Jej życie jest nieporządkiem tylko dla mnie, pogrzebanego w przesądach, którymi gardzę i które szanuję jednocześnie." Gra w klasy, Cortazar
wtorek, 17 września 2013
grown-up life
Praca w jednym pokoju z ludźmi mającymi dzieci i tylko dzieci, jako substytut życia osobistego, powoduje u mnie białą gorączkę.
Całe życie toczy się wokół telefonów, opowieści, sprawdzania- czy zrobiło już kupkę i jaką, jak mu się podobało w sklepie spożywczym i co się stało z jego pryszczem.
O ile, jeśli również ma się dziecko, można prowadzić kulturalną wymianę monologów, z uprzejmym przytakiwaniem, o tyle jeśli się nie ma- można jedynie przytakiwać i myśleć "ja pierdolę, weź już skończ".
Nie mogę ścierpieć, że takie sprawy zaburzają mi tak poważne punkty w programie dnia, jak oglądanie seriali i rozmowy na fejsbuku!
W takich momentach człowiek zaczyna poważnie myśleć "czy nie zrobić sobie bachora", tylko po to, żeby móc powiedzieć, a nawet krzyknąć : moje dziecko też zrobiło kupę, jeszcze bardziej śmierdzącą!! i ma większego pryszcza!!
I chociaż w jednym momencie dnia człowiek byłby z siebie dumny.
Całe życie toczy się wokół telefonów, opowieści, sprawdzania- czy zrobiło już kupkę i jaką, jak mu się podobało w sklepie spożywczym i co się stało z jego pryszczem.
O ile, jeśli również ma się dziecko, można prowadzić kulturalną wymianę monologów, z uprzejmym przytakiwaniem, o tyle jeśli się nie ma- można jedynie przytakiwać i myśleć "ja pierdolę, weź już skończ".
Nie mogę ścierpieć, że takie sprawy zaburzają mi tak poważne punkty w programie dnia, jak oglądanie seriali i rozmowy na fejsbuku!
W takich momentach człowiek zaczyna poważnie myśleć "czy nie zrobić sobie bachora", tylko po to, żeby móc powiedzieć, a nawet krzyknąć : moje dziecko też zrobiło kupę, jeszcze bardziej śmierdzącą!! i ma większego pryszcza!!
I chociaż w jednym momencie dnia człowiek byłby z siebie dumny.
wtorek, 10 września 2013
tylko się nie pomyl na cmentarzu
Dziękuję MS! :)
I ten moment, kiedy przeglądacie w pracy pendrive'a i szefowa pyta się, co to za zdjęcie i skąd je mam. I w oczach jej widzę jedno wielkie " TY PSYCHOPATO, podaj racjonalny powód, dlaczego masz to zdjęcie na pendrivie, bo jest dziwne!"
wtorek, 3 września 2013
sens życia
Kiedy ludzie pytają mnie, dlaczego poszłam na psychologię, nie wiem, co mówić. Jedyne na co mam ochotę, to odpowiedzieć coś w tym stylu:
" BO JESTEM NIENORMALNA, AHAHAHAHAAHAH!!!!!!! [szaleńczy śmiech]"
" BO JESTEM NIENORMALNA, AHAHAHAHAAHAH!!!!!!! [szaleńczy śmiech]"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
